Zamknij

Aby pozostać niezależną, wolną i trwałą organizacją, Global Voices potrzebuje Twojego wsparcia!

Relacjonujemy ze 167 państw świata. Tłumaczymy na 35 języków. Jesteśmy Global Voices - globalnym głosem.

Ponad 800 osób z całego świata tworzących nasz zespół łączy swoje siły, by przekazać wiadomości, które trudno znaleźć samemu. Ale nie jesteśmy w stanie robić tego sami. Pomimo tego, że większość z nas to wolontariusze, potrzebujemy Twojego wsparcia dla naszych edytorów, osób zajmujących się stroną techniczną naszego przedsięwzięcia, na nasze działania pomocowe oraz projekty advocacy i wydarzenia związane ze społecznością Global Voices.

Przekaż darowiznę »
GlobalVoices w Więcej informacji »

Argentyna: Co jest źródłem oburzenia Argentyńczyków?

[Wszystkie nieoznaczone odnośniki w poniższym artykule prowadzą do stron w języku hiszpańskim.]

13 września 2012 r. Argentyńczycy z całego kraju wzięli udział w marszach [en] na rzecz „sprawiedliwości, wolności, bezpieczeństwa i swobodnej wymiany swojej waluty”.

Na blogu Pienso, luego Pienso, Luego Existo pojawiła się wyczerpująca analiza prezentująca protesty oczami autorów wraz z komentarzem na temat zarówno dobrych, jak i złych stron przeprowadzonych marszów.

Lo bueno de la protesta, fue también el ánimo festivo generalizado, y la sensación de seguridad que había porque eran todos “como uno”. Como bien diría más tarde Relato Del Presente, fue la única vez que saqué el celular de mi bolsillo sin miedo a que me lo afanasen [...] También estaban esas extrañas ganas de salir a abrazar a cada uno de los que estaban ahí; así de grande era la alegría de saber que se estaba entre hermanos. Diferentes, con distintos motivos, pero hermanos patrióticos al fin.

Pozytywnym aspektem protestu było wywołanie ogólnego świątecznego nastroju i poczucia bezpieczeństwa, bowiem w marszach brali udział zwykli obywatele. Jak później wyjaśniono we wpisie z bloga Relato Del Presente, była to jedyna okazja, kiedy mogłem wyciągnąć z kieszeni telefon bez obawy, że zostanę z niego okradziony. [...] Czuło się również dziwną chęć wyjścia do ludzi i przytulenia wszystkich zebranych. Poczucie, że wszyscy jesteśmy braćmi wypełniało nas szczęściem. Każdy z nas tam zgromadzonych był przecież innym człowiekiem, miał inne motywy, ale połączył nas patriotyzm. To było wspaniałe.

Tak natomiast autor skomentował negatywne aspekty protestu:

Lo malo de la protesta, es lo mismo que dije en el post sobre los cacerolazos en tiempos K [Kirchner]. Debería haber sido algo serio, y no con risas por doquier (aunque, admito, es contagiosa esa alegría y hasta es beneficiosa en cierto punto); la gente tiene como un desconocimiento de los peligros que implica hacer semejante marcha (había muchísimos chicos y jóvenes); y no deberían ser cacerolas, sino algo más organizado e integrante. Por ejemplo, ya se está hablando de una marcha para Octubre con remeras blancas. Eso sí sería más idóneo.

Jeśli chodzi o negatywy, to powtórzę to, o czym pisałem we wpisie na temat cacerolazos [demonstracji za rządów obecnej prezydent Cristiny Fernández de Kirchner, na których uczestnicy wyrażali swoje niezadowolenie uderzając w garniki i patelnie — przyp. autora]. Powinien to był być poważny protest, a nie wydarzenie wywołujące śmiech (choć przyznaję, że był on zaraźliwy i w pewnym sensie pomógł protestyjącym). Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, jakie niesie ze sobą marsz w takiej formie — na ulicach było przecież wiele dzieci i młodych ludzi. Zamiast garnków i patelni powinni byli użyć czegoś, co byłoby bezpieczniejsze dla wszystkich obecnych, np. mogli ubrać się w białe koszulki, które możliwie będą elementem październikowego protestu.
Odbywający się w Buenos Aires marsz przeciwko rządom prezydent Cristiny Kirchner

Odbywający się 3 września marsz w Buenos Aires. Zdjęcie Maximiliana Ramosa; właściciel praw autorskich: Demotix.

Ponadto autor dodał:

También hay que unificar los reclamos hacia fines más nobles y abarcativos. Pedir por el cepo al dólar es un derecho también justificado, pero menos representativo o importante que el comer por $6 o la inseguridad. Hay que aprender a reconocer las prioridades. Lo mismo pasa con los cantitos de “yo no la voté”: recordemos que hay muchos allí que SÍ la votaron (lo noté ahí mismo) y se sienten apartados del reclamo por ello (y no deberían; la autocrítica o el reconocer el error no es limitante ni excluyente).

Należałoby również ujednolicić żądania poszczególnych grup, aby wywalczyć coś sensowniejszego i bardziej znaczącego dla obywateli. Oczywiście domaganie się swobodnego prawa do wymiany peso na dolara jest jak najbardziej uzasadnione, ale nie odzwierciedla autentycznych problemów szerokiej rzeszy ludzi, takich jak brak bezpieczeństwa czy życie za 6 dolarów dziennie. Musimy nauczyć się ustalać priorytety. To samo tyczy się hasła „Nie głosowałem na nią”. Pamiętajmy, że w marszu brał również udział elektorat prezydent Kirchner (sam to zauważyłem). Ludzie ci czuli się wykluczeni, a nie powinni — każdy ma prawo do samokrytyki, a przyznanie się do błędu nie jest czymś zabronionym, ani należącym się tylko wybranym jednostkom.

Czego żądali obywatele?

Żądania Argentyńczyków podsumował znany pod pseudonimem „szalony Mario” autor bloga Te escracho ya. Jak donosi, jednym z budzących największe oburzenie tematów jest „nadużywanie krajowych transmisji”, o czym można było już kiedyś przeczytać na łamach Global Voices [en]. Krajowe transmisje, o których mowa, to koordynowane, jednoczesne transmisje oficjalnych ogłoszeń między kanałami radiowymi i telewizyjnymi.

La convocatoria, que creció informalmente a través de las redes sociales en Internet, tuvo como consignas el reclamo contra una posible re-reelección presidencial, la inseguridad, el abuso en la utilización de la cadena nacional, las restricciones para las importaciones, la compra de dólares y los viajes al exterior, entre otras decisiones del Gobierno.

W wezwaniu do protestu, które nieoficjalnie nasilało się na internetowych portalach społecznościowych, można było przeczytać, że planowana demonstracja miała być wymierzona przeciwko możliwej reelekcji prezydent Kirchner, braku bezpieczeństwa i nadużyciom krajowych transmisji. Ponadto była ona wyrazem protestu wobec m.in. rządowych ograniczeń nałożonych na importowane towary, zakup dolarów i zagraniczne podróże.

Wymiana waluty

Argentyński rząd zdecydował się podjąć środki [en], które pozwolą na kontrolę rynku walut. Najnowsze z nich mają wpływ na płatności w obcej walucie dokonane kartą kredytową lub debetową. Federalna Administracja Podatkowa (AFIP), cytując jej własne słowa, „wprowadziła 15-procentową opłatę za płatności dokonywane za granicą”.

W tym samym oświadczeniu AFIP zaznaczyła również, że firmy zarządzające kartami powinny „udostępniać szczegółowe informacje na temat płatności dokonywanych przez posiadaczy kart kredytowych [...] i podawać, w których krajach miały one miejsce”.

Zmiany w prawie wyborczym

Źródłem obaw protestujących, którzy zdecydowali się wyjść na ulice 13 września, była również reforma konstytucji, która pozwoliłaby prezydent Cristina Fernández de Kirchner ubiegać się o reelekcję. Tony de Vivieros z bloga 6to Poder – Aldea Global wyjaśnił potencjalne znaczenie reformy, a także skomentował inne planowane zmiany w argentyńskim prawie konstytucyjnym:

El kirchnerismo ha promovido una reforma de la ley electoral de Argentina para introducir dos cambios muy controvertidos: reducir la edad mínima para votar a 16 años y habilitar la participación electoral a los extranjeros con al menos dos años de residencia permanente en el país.

Obóz Cristiny Kirchner przeforsował reformę argentyńskiego prawa wyborczego w celu wywołania dwóch kontrowersyjnych zmian — chcą obniżyć wiek wyborczy do 16 lat i dać prawo do głosowania obcokrajowcom, którzy zamieszkują w Argentynie na stałe od co najmniej dwóch lat.

Bezpieczeństwo

Odbywający się w Buenos Aires marsz przeciwko rządom prezydent Cristiny Kirchner

Marsz w Buenos Aires, 13 września 2012 r. Zdjęcie Maximiliana Ramosa; właściciel praw autorskich: Demotix.

Poziom bezpieczeństwa w Argentynie stanowi zmartwienie wielu obywateli. Dodatkowe kontrowersje wywołało niedawne przemówienie prezydent, w którym nawiązała do zwolnień warunkowych, jakie więźniowie otrzymali za udział w wydarzeniach kulturalnych. To właśnie w reakcji na brak bezpieczeństwa protestujący 13 września Argentyńczycy wykrzykiwali hasło „dość”. Oto co w dniu demonstracji napisała na Twitterze María Celeste (@tehdramaqueen):

@tehdramaqueen: #13ASTA carteles en la marcha: justicia para las víctimas deinseguridad http://yfrog.com/nx2njbgj

@tehdramaqueen: #13ASTA [#dość] już sygnałów z marszu: sprawiedliwości dla ofiar braku bezpieczeństwa http://yfrog.com/nx2njbgj

Podziały w kraju?

We wpisie zatytułowanym „Binarne państwo” bloger Gaston Maine napisał również o innych niż wymienione wyżej powodach, dla których Argentyńczycy wzięli udział w masowych protestach w dniu 13 września. Według jego relacji w Argentynie odnosi się wrażenie, że „ktoś namalował kredą linię dzielącą państwo na dwa oddzielne obozy, w których znajdują się obywatele”:

Nos quedamos sin opciones. Nos hicimos fundamentalistas, absolutistas, binarios. Los que ayer salieron a la calle son anti K [Kirchner], imperialistas que odian a Cristina, ricos que cuidan su ranchito y no les importa el crecimiento del pais. Los que ayer se quedaron en su casa son K, loros repetidores de la mentira del gobierno, chorros, choripaneros, beneficiarios de algún plan social.

Nie mamy już wyjścia. Staliśmy się fundamentalistami i absolutystami, podzieliliśmy się. Ci, którzy wyszli wczoraj na ulice to anty-Kirchnerowscy imperialiści, którzy nienawidzą Cristiny, bogacze zajmujący się własnym podwórkiem, dla których wzrost gospodarczy państwa nie ma znaczenia. Natomiast ci, którzy zostali w domu to zwolennicy Kirchner papugujący kłamstwa rządu; złodzieje i bojownicy czerpiący korzyści z jakiejś formy opieki państwa.

Swoją wypowiedź Maine podsumował następująco:

Mientras pasa todo esto, un 54 [refiriéndose el porcentaje que votó por Cristina Fernández de Kirchner en las pasadas elecciones] que ya dejó de serlo se rie de “la otra mitad”; y de esa otra mitad, un grupo de improvisados piden -otra vez!- que se vayan todos. Parece que no aprendimos nada.

W czasie tych wszystkich wydarzeń 54 procent [patrząc na ilość wyborców Cristiny Fernández de Kirchner w ostatnich wyborach] ludzi, którzy już zmienili obóz śmieje się z „drugiej połowy”. W niej zaś znajduje się grupa improwizatorów, którzy — znowu! — żądają, aby wszyscy odeszli. Wygląda na to, że niczego się nie nauczyliśmy.

Nadchodzące protesty

Facebookowa strona Yo no vote a la Kretina, y Ud? [Ja nie głosowałem na Kretynkę, a ty?] wraz z innymi grupami ma podjąć się organizacji kolejnego marszu. Na Twitterze @reddemilitantes również zaapelowano o udział w zaplanowanym na 27 października proteście, który przypadnie w drugą rocznicę śmierci byłego prezydenta Argentyny Néstora Kirchnera [pl].

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.


Regiony świata

Kraje

Języki