Zamknij

Aby pozostać niezależną, wolną i trwałą organizacją, Global Voices potrzebuje Twojego wsparcia!

Relacjonujemy ze 167 państw świata. Tłumaczymy na 35 języków. Jesteśmy Global Voices - globalnym głosem.

Ponad 800 osób z całego świata tworzących nasz zespół łączy swoje siły, by przekazać wiadomości, które trudno znaleźć samemu. Ale nie jesteśmy w stanie robić tego sami. Pomimo tego, że większość z nas to wolontariusze, potrzebujemy Twojego wsparcia dla naszych edytorów, osób zajmujących się stroną techniczną naszego przedsięwzięcia, na nasze działania pomocowe oraz projekty advocacy i wydarzenia związane ze społecznością Global Voices.

Przekaż darowiznę »
GlobalVoices w Więcej informacji »

Sudan Południowy: Kryzys humanitarny w najmłodszym państwie świata

Ten post jest częścią relacji specjalnych z  Referendum w Sudanie Południowym 2011.

[Większość linków w tekście odsyła do stron w języku angielskim.]

Niecały rok po ogłoszeniu niepodległości w lipcu 2011 roku, Sudan Południowy, najmłodsze państwo świata, nadal stoi w obliczu kryzysu humanitarnego. Wojna domowa pomiędzy afrykańskim Sudanem Południowym i arabskim Sudanem Północnym pochłonęła 1.5 miliona ofiar, a organizacje międzynarodowe ostrzegają, że to dopiero początek problemów.

Już na początku tego roku Sudan Południowy ogłosił swój stan Jonglei strefą katastrofy po tym, jak 100 tys. osób zostało zmuszonych do ucieczki w trakcie walk prowadzonych przez wrogie plemiona Lou Nuer i Murle. ONZ rozpoczęła już operację humanitarną mającą zapewnić pomoc dla ok. 60 tys. osób.

The Borgen Project Blog dostarcza wyczerpujących informacji na temat ostatnich walk plemiennych:

Według relacji starcia te rozpoczęły się jako łupieżcze wyprawy po bydło, a następnie wymknęły się spod kontroli. Konflikty takie jak te “cattle vendettas,” podobnie jak innego rodzaju starcia pomiędzy wrogimi plemionami, są częstym zjawiskiem w Sudanie Południowym. Według raportów ONZ, ok.350 tys. osób zostało wysiedlonych w zeszłym roku z powodu tego rodzaju przemocy.

Taka międzyplemienna przemoc stanowi duże wyzwanie dla nowo powstałego rządu Sudanu Południowego. Jako kraj, który dopiero uzyskał niepodległość, Sudan Południowy stoi przed trudnym zadaniem stworzenia skutecznego systemu rządzenia. Co więcej, Sudan Południowy jest jednym z najbiedniejszych regionów świata. Posiada bardzo niewiele dróg, szkół, przychodni, czy innych ważnych elementów infrastruktury. Zahamowany rozwój ekonomiczny w kraju pogłębia niestabilność wewnętrzną i prowadzi do zwiększenia liczby konfliktów podobnych do tego w Jonglei.

Displaced population caused by cattle raiding in Pibor county, Jonglei State © Liang Zi/Médecins Sans Frontières (MSF)

Wysiedlona wskutek wypraw łupieżczych ludność z prowincji Pibor, w stanie Jonglei © Liang Zi/Médecins Sans Frontières (MSF)

Catholic Relief Services, międzynarodowa organizacja pomocowa działająca w Sudanie Południowym, przyznaje:

Niespokojny stan Jonglei posiada długą historię napięć etnicznych, kradzieży bydła, porwań, a także brutalnej rywalizacji o rzadkie zasoby. Ostatnie ataki prowadzone były przez samozwańczą Białą Armię Nuerów, grupę ok.6 tys. uzbrojonych młodych ludzi pochodzących z grupy etnicznej Nuer. Rzecznicy tej grupy zbrojnej oświadczyli, że ich zamiarem było odzyskanie skradzionego bydła oraz 180 porwanych dzieci, które według nich zostały uprowadzone przez najeźdźców z sąsiedniej grupy etnicznej – Murle.

[...]

“Po niemal czterech dekadach pracy w Sudanie i Sudanie Południowym, CRS przyznaje, że zrównoważony rozwój i stabilizacja wewnętrzna są ściśle powiązane,” mówi Boyd. “Aby przyczynić się do trwałej poprawy poziomu podstawowych świadczeń oraz możliwości rozwoju ekonomicznego dostępnych dla mieszkańców Sudanu Południowego, konieczne jest wspieranie społeczności w poszukiwaniu istotnych, konkrentnych sposobów załagodzenia dzielących ich różnic oraz zakończenia tego destrukcyjnego konfliktu. Jednocześnie napięcia pomiędzy grupami etnicznymi są często zaostrzane przez ograniczony dostęp do podstawowych świadczeń, chociażby do wody, szkół czy opieki medycznej. Rozwój i pokój muszą współistnieć.”

Oxfam, inna organizacja międzynarodowa, także łączy unikanie konfliktów z dostarczaniem podstawowych dóbr i usług:

W tym nowym państwie nie ma chyba bardziej palącej kwestii dla jego mieszkańców, a być może także dla stabilności narodu jako całości, niż inwestowanie w sektor rolnictwa i długoterminowe bezpieczeństwo żywnościowe.

[...]

Społeczność międzynarodowa zainwestowała olbrzymie sumy, aby przeprowadzić Sudan i Sudan Południowy przez całościowe porozumienie pokojowe (CPA – Comprehensive Peace Agreement) i proces niepodległościowy. Jednak w tej chwili praca dopiero się zaczyna i donatorzy muszą podwoić swoje zaangażowanie, aby pomóc Sudanowi Południowemu w przezwyciężeniu problemów niestabilności, wysiedleń, oraz nastepujących cyklicznie suszy i powodzi.

W trakcie procesu pokojowych przemian, Sudan Południowy będzie potrzebował zrównoważonej, kompleksowej pomocy – przewidywalnego, wieloletniego wsparcia rozwojowego, jak również ciągłej pomocy humanitarnej, zaspokajającej podstawowe potrzeby ludności, skupionej na wzmacnianiu gotowości i zdolności zarządzania kryzysowego rządu Sudanu Południowego.

Ważne jest także inwestowanie w programy redukcji ryzyka katastrof oraz zwiększania odporności, które pozwalają społecznościom zapobiegać kryzysom humanitarnym, łagodzić je oraz szybko z nich wychodzić. Donatorzy powinni także zwrócić uwagę na tworzące się w Sudanie Południowym społeczeństwo obywatelskie, które może stać się ważnym aktorem w dostarczaniu pomocy humanitarnej i rozwojowej, uzupełniającej programy rządu i sektora prywatnego.

Médecins Sans Frontières (MSF, Lekarze Bez Granic) także dostarcza relacji z pierwszej ręki:

“Tysiące ludzi uciekło z prowincji Lekongole i Pibor w ubiegłym tygodniu, a teraz ukrywają się w buszu, obawiając się o swoje życie,” powiedział Parthesarathy Rajendran, szef misji MSF w Sudanie Południowym. “Uciekali w pośpiechu, są więc pozbawieni jedzenia i wody, niektórzy z nich z pewnością są ranni. Pozostawieni sami sobie, ukrywają się poza zasięgiem pomocy humanitarnej.”

Wioska Lekongole została zrównana z ziemią, a ekipa MSF oceniająca sytuację w Piborze 28-ego grudnia opisała go jako wymarłe miasto, po tym jak praktycznie wszyscy mieszkańcy rozpierzchli się po okolicy. Gdy ludzie ukrywają się w buszu, nie jesteśmy w stanie do nich dotrzeć, aby opatrzyć ich rany, leczyć choroby i zapewnić podstawową opiekę medyczną. Im dłużej ukrywają się w buszu, tym bardziej będzie pogarszać się stan rannych i chorych.

[...]

“Sytuacje kryzysowe rozwijają się w kilku różnych częściach Sudanu Południowego,” dodaje Rajendran. “Nasze ekipy medyczne reagują także na kryzys uchodźców z sąsiedniego Sudanu. To boleśnie przypomina, że pomimo uzyskania niepodległości, dotkliwy kryzys nadal jest aż nazbyt widoczny w Sudanie Południowym, a zdolność reagowania kryzysowego pozostaje absolutnym priorytetem.”

Bill's Space komentuje:

Wydaje się, ze kilka miesięcy temu byliśmy świadkami powstania nowego narodu w Afryce, wraz z odłączaniem się Sudanu Południowego od Sudanu. Jednak nowa nazwa i nowy byt niewiele zmieniają w tym, jak rzeczy mają się w tej części świata. Czytam raporty o tym, że w zeszłym tygodniu w Sudanie Południowym wskutek przemocy między plemionami zginęło 3 tys. osób, a tysiące innych zostało zmuszonych do ucieczki – chociaż może wydawać się, że “ucieczka” jest tym, czym Sudańczycy zajmują się od dziesięcioleci. Ten rodzaj masowych mordów i masakr trwa w najlepsze pomimo obecności personelu ONZ, armii Sudanu Południowego, itd. Raport mówiący o tym, że jest to najgorszy wybuch etnicznej przemocy w nowym państwie, od kiedy odłączyło sie ono od Sudanu w lipcu, wydaje się sugerować, że taka przemoc jest zjawiskiem trwałym[...].

Inni także nie szczędzą cynicznych komentarzy na temat deklarowanego przez społeczność międzynarodową celu pomocy Sudanowi Południowemu. The Impudent Observer zamieścił satyryczny post, Śmierć w Sudanie. Kogo to obchodzi?, ośmieszający przede wszystkim USA:

Dociekliwy reporter zapytał najznakomitszych amerykańskich przywódców politycznych o reakcję na tę rzeź niewiniątek.

George Bush: ”Sprawą kluczową jest, czy Sudan Południowy posiada broń masowego rażenia, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Ameryki.”

Michele Bachmann: ”Sudan Południowy? Czy to koło Nowego Orleanu?”

Herman Cain: ”Ciekawe, czy ktoś byłby tam zainteresowany świetną promocją na pizzę.”

Ron Santorum: ”Nawołuję tych nieszczęsnych ludzi, aby modlili się do Boga.”

Mitt Romney: ”Ameryka przekazuje kondolencje wszystkim prześladowanym. Poinformuję centralę Mormonów, żeby wysłali paru misjonarzy.”

Newt Gingrich: ”Jeżeli przywódcy Sudanu Południowego skontaktują się ze mną, zaproponuje im kilka ciekawych pomysłów, które mogłyby im pomóc. Moja organizacja oferuje zniżkę na pierwszy rok usług.”

Barack Obama: ”Wychodzimy z regionów zapalnych, a nie wchodzimy do nich.”

PannLuel Wël, mieszkający obecnie w Waszyngtonie, zapewnia aktualne informacje o Sudanie Południowym na swoim blogu PannLuel Wël: South Sudanese Blogger oraz na Twitterze: @PaanLuelWel2011.

Ten post jest częścią relacji specjalnych z Referendum w Sudanie Południowym  2011.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.


Regiony świata

Kraje

Języki