Zamknij

Aby pozostać niezależną, wolną i trwałą organizacją, Global Voices potrzebuje Twojego wsparcia!

Relacjonujemy ze 167 państw świata. Tłumaczymy na 35 języków. Jesteśmy Global Voices - globalnym głosem.

Ponad 800 osób z całego świata tworzących nasz zespół łączy swoje siły, by przekazać wiadomości, które trudno znaleźć samemu. Ale nie jesteśmy w stanie robić tego sami. Pomimo tego, że większość z nas to wolontariusze, potrzebujemy Twojego wsparcia dla naszych edytorów, osób zajmujących się stroną techniczną naszego przedsięwzięcia, na nasze działania pomocowe oraz projekty advocacy i wydarzenia związane ze społecznością Global Voices.

Przekaż darowiznę »
GlobalVoices w Więcej informacji »

Dania: Imigranci dostaną pieniądze na opuszczenie kraju

Dania oferuje imigrantom z krajów “nie-Zachodnich”  100,000 duńskich koron (20,000 USD), jeśli zgłoszą się do zrezygnowania z rezydentury i powrócą do “domu”. To tylko jedna z wielu kreatywnych inicjatyw rozpowszechnionych przez anty-immmigracyjną Duńską Partię Ludu, aby przekonać obcokrajowców, przede wszystkim Muzułmanów, że nie są oni mile widziani w tym  małym kraju europejskim liczącym 5.5 milionów mieszkańców.

Wegług Duńskiej Partii Ludu, partnera koalicji dwóch rządzących prawicowych partii parlamentu duńskiego, opłacenie immigrantom wyjazdu z Danii na dłuższą metę oszczędzi pieniędzy budżetu państwa na pomoc socjalną oraz  “problemów” [da]. “Dość dużo nasze duńskie społeczeństwo kosztuje posiadanie niedostosowanych immigrantów,” powiedział rzecznik finansowy partii,  Kristian Thulesen Dahl. Przeznaczono również specjalne fundusze na kapmanię dla lokalnych samorządów, które zechcą zachecać immigrantów do opuszczenia kraju. Rząd nie oszacował jeszcze jaka ilość imigrantów zaakceptuje tę  propozycję.

Około 10% populacji Danii to imigranci lub potomkowie imigrantów z sąsiadujących krajów oraz całego świata. Podstawowym problemem polityków i mediów ostatnich lat była “integracja” Muzułmanów oraz innych nie-zachodnich imigrantów oraz napiecia wywołane zderzeniem kultur. Duńscy politycy stworzyli jedne z najbardziej surowych praw imigracyjnych w całej Europie i nadal są dość wysoko w tym rankingu.

Ile za opuszczenie kraju?

facebook page screenshotW odpowiedzi, założono sarkastyczną publiczną grupę na Facebooku [da] protestującą przeciw temu, iż prawo to zostało ustanowione w celu zebrania 100,000 koron na opuszczenie kraju przez lidera Duńskiej Partii Ludu,  Pia Kjærsgård.

Grupa ma ponad 16,000 członków a tytuł brzmi  “100,000 koron, przyjaciele a może ona to zrobi”. Twórcy grupy przyrzekli zaoferować resztę zebranych pieniędzy ministrowi integracji, Birthe Rønn Hornbech z rzadzącej Partii Liberalnej, w razie gdyby sama zechciała opuścić kraj.

Debata na grupie Facebook wrze. Niektórzy oferują dowcipne komentarze odnośnie tego, kto inny powinien zostać wyrzucony z kraju lub co innego powinno się im przytrafić, choć inni przeciwstawiają się uważając, iż propozycja duńskiego rządu jest szczodra i powinna być doceniona przez imigrantów, którzy są nieszczęśliwi w Danii i woleliby wyjechać.  Jeden komentator nie zgadza się z tym szumem przypominając wszystkim, iż podobna polityka była prowadzona od kilku lat lecz suma oferowana równała się jednej dziesiątej tej obecnej.

Komentator na Facebooku, Dan Cornali Jørgensen mówi [da]:

Jeg har måske misforstået konceptet?
Drejer det sig ikke om et lovforslag som giver ikke-integrerbare udlændige mulighed for at sige ja-tak, til en check på 100.000 kr. mod tilsagn om frivilligt at rejse hjem til deres oprindelsesland? Umidelbart virker det storsindet og absolut humanistisk, da vi må formode at 100.000… kr. er en anseelig formue i det pågældende land, og nok til at starte en anstændig tilværelse i det land som de tilsyneladende har så stærk tilknytning til…

Czy ja źle zrozumiałem ten pomysł?
Czy tu nie chodzi o to, aby dać niezintegrowanym imigrantom możliwość przytaknięcia na czek wysokości 100,000 koron, aby samodzielnie powrócili do swoich oryginalnych państw? Wydaje mi się to wspaniałomyślne i absolutnie humanitarne zakładając, że  100,000 koron jest fortuną w tym kraju, i wystarcza na rozpoczęcie normalnej egzystencji w kraju, do którego wyraźnie są bardzo przywiązani…

Emeryci muszą zgłaszać podróże dłuższe niż 2 miesiące

Inna inicjatywa wynegocjowana w tym miesącu przez Duńską Partię Ludu to prawo, które wymaga, aby emeryci  w Danii [da] zgłaszali do swoich lokalnych samorządów, jeśli planują jednorazowe opuszczenie Danii na dłużej niż dwa miesiące. Rzekomo, ma to na celu powstrzymanie ludzi “na przykład Irakijczyków” przed odbieraniem emerytury w Danii, podczas gdy mogą oni równocześnie dostawać pensję  w innym kraju. Najbardziej popularnym przykładem jest polityk iracko – duński, Samia Aziz Mohammad, która odbierała emeryturę podczas gdy dostawała zarobki za pracę w irackim parlamencie. Od tego czasu zawróciła otrzymane pieniądze[da] rządowi duńskiemu. Inny emeryt został przyłapany przez duńską prasę na pracy w kurdyjskim parlamencie.

Członkowie parlamentu tak z Partii Liberalnej, jak i z Duńskiej Partii Ludu, uważają, iż nowe ograniczenia zmniejszą ilość wakacji fałszywych uchodźców w ich ojczyznach oraz przesiedleń rodzin, które spędzają za dużo czasu za granicą.

Fakt, że wszyscy duńscy emeryci staną się podejrzanymi o oszustwo jest czymś na co DaneAge, duńskie stowarzyszenie osób w podeszłym wieku jest otwarcie wściekłe[da]. Wiele komentarzy do artykułów prasowych [da] wspiera rządowe próby obniżenia liczby oszustw, choć inni porównują to do zakazów podróży do Wschodnich Niemiec (GDR) w preszłości.

Duński bloger, Erik Bentzen na stronie Dette og Hint, mówi [da]:

Enhver kan sige sig selv, at meldepligten ikke dæmmer op for noget som helst, da den ikke indebærer nogen form for effektiv kontrol.

Det er ren chikane og tom signalpolitik, som øger kommunernes administrative arbejde til ingen verdens nytte.

Reglen er så amøbeintelligent, at den forhåbentlig giver bagslag, næste gang pensionisterne skal til stemmeurnerne.

Wszyscy widzą, że nowa zasada zgłoszeń nie powstrzyma żadnych oszustw, gdyż nie opiera się na żadnych efektywnych metodach kontroli. To czyste prześladowanie i polityka pustej symboliki, która zupełnie niepotrzebnie zwiększa ilość pracy administracyjnej lokalnych samorządów.
Zasada jest tak inteligentna jak ameba, i mam nadzieję, iż jej rezultatem będzie duży odzew podczas następnego głosowania emerytów.

Rozpocznij dyskusję

Autorzy, proszę Zaloguj »

Wskazówki

  • Wszystkie komentarze są moderowane. Nie wysyłaj komentarza więcej niż raz, gdyż może to zostać zinterpretowane jako spam.
  • Prosimy, traktuj innych z szacunkiem. Komentarze nieprzywoite, obraźliwe lub atakujące inne osoby nie będą publikowane.


Regiony świata

Kraje

Języki